niedziela, 2 listopada 2014

Tangle Teezer. Czy rzeczywiście jest warty swojej ceny?

Witam!
Dzisiaj postanowiłam zrecenzować najsłynniejszą szczotkę do włosów- Tangle Teezer.
Zanim zacznę, wspomnę że...
To jest tylko szczotka do włosów.
Teraz mogę już się rozpisywać.

1. Czy 'compact' to podróbka Tangle Teezera?
Absolutnie nie. Jest to po prostu inny model.
2. W takim razie... Co wybrać? Compact, czy Original?
Zależy: jeśli nosisz często ze sobą szczotkę w torebce, czy masz skłonności do wrzucania jej byle gdzie, odpowiedni będzie dla ciebie Compact Styler, ze specjalną nakładką chroniącą ząbki. Jednak mimo praktyczności Compactu, gorzej czesze się nim włosy, bo jest po prostu mniejszy.
3. Gdzie mogę dostać tą szczotkę?
Ostatnio te cuda zaczęły pojawiać się na półkach Hebe, Douglasa, nawet kiedyś w Rossmanie, lub po prostu w internecie.
4. Czy dobrze się spisuje? Jest warta swojej ceny?
Jeśli chodzi o mnie- wspaniale. Najlepsza szczotka jaką miałam! Jest warta swojej ceny.





piątek, 17 października 2014

Sama, sama!

Sama stworzyłam to piękne jabłuszko, to jedna z pierwszych grafik. Wiem, krzywy napis... Aj, następnym razem będzie lepiej! Cześć :)

A, tam tramwaje przejeżdżają!- czyli o tunelach słów kilka.

Tunele- coś, co albo można kochać, albo nienawidzić. Na początku, przyznaję, obrzydzały mnie dziury w uszach, lecz z czasem wszystko się w człowieku zmienia. Tak też jest i u mnie: zapragnęłam tych tuneli, łazi to za mną i nie chce się odczepić. Pomyślałam ,,czemu nie? Przecież to w ogóle nie boli, przy rozmiarze który chciałam sobie rozepchać w ciągu dwóch nocy można wrócić do zwykłych kolczyków...''. Dodatkowo przekonały mnie cudowne serduszka-tunele, ze strony Pierce Of Cake. Chyba klamka zapadła, ale jeszcze mam wątpliwości. Poradźcie, jak u Was spisują się tunele i co sądzicie o takich modyfikacjach ciała :)

różowy, metaliczny tunel sercebiały tunel serce, w plamkibiały tunel serce, w plamki
Silikonowy, czarny tunel z wyciętym sercemSilikonowy, czarny tunel z wyciętym sercem

niedziela, 24 sierpnia 2014

Zacznijmy od początku. Powitanie musi być!

Musi, przynajmniej dla mnie. Jakoś nie umiem ,,zacząć'' nowego bloga bez powitalnego posta.
Postanowiłam stworzyć wreszcie coś innego, poważniejszego, bez tych mnóstwa emotikonów, bezsensownych, nieprzemyślanych tekstów i przede wszystkim- ogromu zdjęć z internetu. Wygrzebałam moją starą cyfrówkę, teraz więc mam pretekst przeciwko ,,Grafice Google''. Chcę, żeby to było coś mojego, własnego. Może mi się uda, zobaczymy.
Tak, tak. Pozdrawiam...
Gosia